József Simon
Filozof życiowy, rzucający co jakiś czas ciekawe sentencje na tematy niekoniecznie związane z winem. Szarmancki, uprzejmy, zawsze znajdujący czas dla gości, których nieustannie przyjmuje. Sprawia wrażenie, jakby czas się dla niego zatrzymał. Nigdy się nie spieszy. Można powiedzieć, że tak jak wino, József nie lubi pośpiechu.
Kiedy po raz pierwszy byliśmy u niego, nasz pobyt przedłużył się trzykrotnie w stosunku do zaplanowanego... Gdyby każdy miał takie podejście do życia i ludzi jak on, świat byłby rajem winem płynącym.
József Simon to firma rodzinna w pierwszym pokoleniu. Powierzchnia uprawy winorośli zajmuje obecnie 24 ha. Winnice usytuowane są na południowych, płd-zach. i płd-wsch. zboczach, na wysokości 220-300 m n.p.m.
Przeciętna wydajność upraw to 5-12 ton/ha. Skład gatunkowy to: Cabernet Savignon, Kékoportó, Pinot Noir, Merlot, Cabernet Franc, Kékfrankos, Királyleányka, Pinot Blanc, Zenit, Savignon Blanc, Leányka, Kadarka, Zefír, Zengo, Syrah, Viogner.
Charakterystycznym sposobem uprawy jest sadzenie w średniowysokich i niskich szpalerach. Dzięki egerskiej wulkanicznej glebie, tufowi ryolitowemu, w stałej temperaturze, w dwóch piwnicach winiarni dojrzewają wina najwyższej jakości. Również w dębowych beczkach typu barrique oraz większych.
Najlepsze białe i czerwone wina z wyjątkowych roczników butelkowane są pod nazwą Don Simon.
Degustowane wina
Nazwa wina pochodzi z XVI wieku, z czasu oblężenia miasta przez Turków, kiedy to 2 000 żołnierzy dowodzonych przez Istvána Dobó przez 40 dni odpierało oblężenie 150-tysięcznych oddziałów tureckich, zmuszając ich w końcu do odwrotu i powstrzymując ich marsz na Europę Zachodnią.
Otóż, żołnierze broniący twierdzy egerskiej ponosili ciężkie straty w starciu z przeważającymi siłami wroga. Sytuacja była beznadziejna, upadek miasta pewny. Wtedy to dowódca obrońców - István Dobó - postanowił otworzyć zamkowe piwnice i rozdać szlachetny trunek żołnierzom, aby choć w ten sposób podnieść wątłe morale wojska i aby śmierć była im lżejsza.... Wino rzeczywiście dodało im odwagi, i na nowo, zaciekle stawili opór. A gdy przesądni Turcy zobaczyli, że po brodach obrońców twierdzy płynie czerwony płyn, zaraz wśród nich rozeszła się plotka, że z pewnością musi to być krew byka, a madziarzy stawali się niczym byk - wściekli, przerażający i niepokonani. Olbrzymie przerażenie wśród Turków spowodowało, że odmówili oni dalszej walki i tym samym miasto ocalało.
Degustacja: przyjemny, intensywny i kojący zapach wiśni w czekoladzie, wanilii, kwiatów drzew owocowych, mięty, dymu. Smak powideł śliwkowych, suszonych moreli i rodzynek. Ładnie wkomponowane, gładkie taniny, przyjemny posmak.
Podsumowanie
Wina Józsefa Simona mówią same za siebie, tak jak chciałby tego sam ich twórca. Szukając natomiast supermarketowego Egri Bikavera na degustację kupiliśmy i wypiliśmy kilka win w różnych marketach i byliśmy zaskoczeni całkiem przyzwoitym poziomem dzisiejszych Bikaverów. Oczywiście nie są to wina nad którymi wypada się dłużej rozwodzić, ale naprawdę są one przyzwoite, do codziennej konsumpcji. To pocieszające, że znikają z półek potworki z dawnych lat i że węgierski Byk podnosi głowę.