Wino klubowe
I znów dwa wina "klubowe" - włoskie i nowozelandzkie:
Sauvignon Blanc Lahn, St. Michael-Eppan 2000
Włoskie wino z Górnej Adygi o charakterystycznych dla szczepu aromatach czarnej
porzeczki, trawy, pokrzywy czy mlecza; w smaku soczyste, o bardzo dobrej
kwasowości przypominające kwasek cytrynowy; lekko i przyjemnie palące
(w końcu pokrzywa :) ) z goryczką grejpfruta; nieco krótkie. Ocena: 84 (przy
tym winie zdania co do oceny były znacznie podzielone)
Sauvignon Blanc, Framingham 2004
Wino z charakterystyczną
dla nowozelandzkich win metalową nakrętką, przypominające kandyzowane, suszone
owoce, miód, grejpfrut, mistrzowsko słodko-gorzkie. Ocena: 87
Pozostałe wina
Podsumowanie
Przyjemne, lekkie, soczyste i orzeźwiające, o ziołowo-roślinnych aromatach, Sauvignon bardzo nam smakuje. Właściwie nie było dzisiaj słabego wina. Wszystkie były dobre, interesujące, przyjemne i radosne. I takie mają być te wina. Można też ich dużo wypić i na drugi dzień nie umierać, ba nawet czuć się lepiej :). Jako ciekawostkę potraktowaliśmy dość dużą rozbieżność naszej oceny Sauvignon Ploznera (83) w stosunku do oceny Wine Spectatora (88).