Logo

Wyprawa do Toskanii (lipiec 2007)

Przyjazd

157_5782

Kiedy po całonocnej podróży wjechaliśmy na szybką drogę łączącą dwa największe miasta Toskanii – Florencję i Sienę, szczęście (czyli nasz docelowy hotel) wydawało się bliskie… Jednak mikroskopijna dziura Cinciano k. Poggibonsi, w której mieści się hotel Villa San Georgio, długo opierała się naszym atakom. GPSu nie było, lakoniczny opis dojazdu w j. niemieckim nie ułatwiał zadania, a miejscowa, dobra kobieta, która chciała nam z całego serca pomóc, wywiozła nas w dosłowne pola, gdzie traktor miałby problem z poruszaniem się, a co dopiero doładowany wakacyjnie samochód osobowy.

Za którymś tam razem w końcu trafiliśmy w odpowiedni układ ścieżek labiryntu i dojechaliśmy do celu. Tu niestety, zamiast ukojenia nadszarpniętych sił i nerwów, niemiłych niespodzianek c.d.: a to z powodu sjesty pokój dostaniemy za 4 h, dalej okazał się on nie taki jaki rezerwowaliśmy (na gorsze niestety), a do tego samochód odmówił posłuszeństwa i nie dał się uruchomić. Czyżby tak miały wyglądać nasze długo oczekiwane wakacje w Toskanii? Na szczęście z każdym kolejnym dniem było już tylko lepiej - i hotel super, i rewelacyjny basen, i wino, i samochód i cała bella Toskania.

Siena

158_5816

158_5857

158_5874

Ponieważ we Florencji kiedyś już byliśmy, pierwszym naszym celem została Siena. Miasto niezwykle malownicze, mające swój klimat, po ulicach którego spaceruje się z wielką przyjemnością. Centrum Sieny to imponujący, wybrukowany czerwoną cegłą Piazza del Campo, na którym m.in. odbywają się słynne wyścigi konne „palio”.

Chianti Classico

Kolejna wycieczka, to winiarski objazd Chianti Classico, z dłuższymi przystankami w Casa Emma, Castello Brolio i Badia Caltibuono.

Chianti Classico to apelacja DOCG położona między Florencją i Sieną, z takimi znanymi miejscowościami jak: Greve, Castellina, Gaiole, Radda, czy Panzano. Winnice położone są tu na wysokości 250 - 600 m n.p.m., a gleba to głównie wapienne margle (galestro) i kamienie - na niższych wysokościach - oraz piaskowce w winnicach położonych wyżej.

Casa Emma to firma należąca do rodziny Bucalossi, która kupiła posiadłość w 1970 r. od florenckiej szlachcianki – Emmy Bizzarri. Na 21 hektarach winnic uprawiane są głównie szczepy Sangiovese i Merlot.

To co miłe i od razu widoczne, to otwartość gospodarzy na każdego enoturystę - również indywidualnego i niezapowiedzianego. Z uśmiechem zaproponowano nam tu degustację win i dano wolą rękę do zaglądania w każde miejsce posiadłości. Czuliśmy się jak u siebie (miło byłoby mieć taka winiarnię).

Firma produkuje wina:

Castello Brolio jest olbrzymim zamkiem otoczonym 8 metrowym murem, wokół którego jak okiem sięgnąć rozpościerają się piękne winnice, o niezwykle kamienistej ziemi (właściwie to tu są same kamienie!). To tutaj w 1874 r. baron Ricasoli wynalazł „przepis” na chianti – sztandarowe wino Toskanii.

158_5891   158_5894

Dziś ta imponująca posiadłość nadal należy do rodziny Ricasoli i obejmuje ok. 1200 ha ziemi, z czego 230 ha stanowią winnice. Winiarnia znana jest przede wszystkim ze swojego Chianti Classico Castello di Brolio, produkowanego z winogron z najstarszych winnic i dojrzewającego 18 miesięcy w dębowych beczkach.

159_5902

Innymi znanymi winami są Chianti Classico Riserva – Rocca Guiccarda oraz supertoskan – Casalferro. Tutejsze wina można degustować i kupić w pięknym, klimatycznym wineshopie.

Badia a Caltibuono. W pobliżu Gaiole in Chianti znajduje się założone w XIII w., przepięknie położone opactwo benedyktyńskie - Badia a Caltibuono. W XIX w. przeszło ono w prywatne ręce, a obecni właściciele odkupili opactwo od… rodziny Poniatowskich. Dziś firma produkuje własne wina, a piwnice, jak i samo opactwo, można zwiedzać w określonych godzinach (jeśli dobrze pamiętam to o 11:00 i 15:00 w okresie od maja do października).

159_5913   159_5915

Piza

Długo się wahaliśmy, czy włączyć Pizę do planu naszej wycieczki po Toskanii. W końcu jednak pojechaliśmy, również ze względu na bliskość Pizy od morza, w którym mieliśmy ochotę (a najbardziej nasz synek) choć raz podczas wyjazdu się popluskać. Czy było warto? Myślę, że tak, choć były miejsca w Pizie, które podobały mi się bardziej niż sławna krzywa wieża, dla której głównie się tu przyjeżdża. Chociaż jest ona na pewno ładna no i faktycznie krzywa.

159_5917   159_5929

San Gimignano

Do Toskanii zawsze chciałem pojechać, ale ta ochota przerodziła się w niegroźną obsesję od momentu, kiedy czytając którąś z książek winiarskich zobaczyłem zdjęcie San Gimignano otoczone winnicami. I już wiedziałem – muszę tam być!

160_6012

Jest to miejsce rewelacyjne - całe z kamienia, jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. Nazywane „Manhattanem średniowiecza”, z powodu bardzo dobrze zachowanych wysokich, czworokątnych wież, pełniących dawniej funkcje obronne oraz podkreślających zamożność właściciela. Na jedną z nich, najwyższą – Torra Grosse - można dziś wyjść za 5 EUR (koniecznie!). Nawet gdyby bilet kosztował 10 razy więcej, widok, który można zobaczyć, warty byłby takiego wydatku. Kamienne, wąskie uliczki samego miasta oraz malownicze, sielankowe otoczenie (głównie winnice) tworzą niezapomniany obraz.

159_5966   159_5984

Winnice otaczające San Gimignano to apelacja DOCG Vernaccia di San Gimignano, a białe wino szczepu Vernaccia dostępne jest tu na każdym kroku. Z innych przyjemności polecam rewelacyjne lody i pizze.

158_5835

Montalcino, Montepulciano

Najbardziej malownicze pejzaże, klasyczne dla mojego wyobrażenia Toskanii, widzieliśmy podczas wycieczki na południe od Sieny, do znanych apelacji toskańskich, których winnice otaczają położone na wzgórzach małe, urokliwe miasteczka Montalcino i Montepulciano.

161_6108   160_6079

Łagodne, kolorowe pagórki, na szczycie których znajdują się kamienne domy, obowiązkowo otoczone cyprysami, można oglądać bez końca. Krótkie przecież odcinki trasy wydłużały się niezmiernie w czasie, ponieważ co chwilę zatrzymywaliśmy się zauroczeni jakimś bajkowym widoczkiem.

160_6040   161_6103

Najlepsze tutejsze wina pochodzą z dwóch apelacji. Brunello di Montalcino wymaga czterech lat dojrzewania (pięć dla Riserva), w tym minimum dwóch lat w dębowych beczkach. Natomiast wino z apelacji Vino Nobile di Montepulciano wymaga dwóch lat dojrzewania, z tym, że może to być: dwa lata w dębowej beczce lub 18 miesięcy w beczkach i 6 miesięcy w innych kadziach lub 12 miesięcy w beczce, 6 miesięcy w innych kadziach i 6 miesięcy w butelkach. Wino typu Riserva wymaga przynajmniej trzech lat dojrzewania, w tym 6 miesięcy w butelkach.

160_6061   160_6062

Fattoria dei Barbi to ładna, dobrze zorganizowana enoturystycznie winiarnia, która posiada 100 ha winnic, w większości o nachyleniu południowo-zachodnim oraz produkcji wina wynoszącej 700 tyś butelek rocznie. Tradycja winiarska rodziny właścicieli – Colombini - sięga 1352 roku, a samej Fattorii dei Barbi roku 1790. Trafiliśmy tu niestety w czasie siesty i nie udało nam się zwiedzić piwnic.

Winiarnia produkuje szeroki asortyment win w kilku apelacjach, a najistotniejsze to Rosso di Montalcino, Brunello di Montalcino, Brunello di Montalcino Riserva oraz Brunello di Montalcino Riserva „Vigna del Fiore”.

160_6071

Poliziano. W 1961 Dino Carletti zakupił 22 hektary w gminie Montepulciano, a dziś jego syn - Federico - jest właścicielem już 262 hektarów winnic w kilku apelacjach Toskanii, w tym 75 ha w apelacjach wokół Montepulciaono: DOC Rosso di Montepulciano i DOCG Vino Nobile di Montepulciano. Winnice w Montepulciano, należące do Polizano, położone są na wysokościach 300 – 450 m n.p.m. i obsadzone głównie tutejszym Sangiovese, czyli Prugnolo Gentile. W apelacjach Montepulciano firma produkuje:

Wineshop Polizano, oczywiście z degustacją win, jest łatwy do odnalezienia, znajduje się bowiem w samym centrum Montepulciano.

161_6122

Greve

Na zakończenie naszego wypadu pojechaliśmy raz jeszcze na wycieczkę po Chianti Classico, a szczególnie długo zatrzymaliśmy się w Greve in Chianti – nieoficjalnej stolicy regionu, gdzie niespieszny spacer wśród wszechobecnych kogutów – symbolu chianti - kolorowy targ, oraz ostatnie zakupy (w tym najlepsza pamiątka mojego synka z Toskanii - dmuchany Power Ranger za 7 EUR) zakończył naszą toskańską przygodę.

161_6132   161_6133

Wypowiedz się na forum na temat tego artykułu »

 

©2005 klubwina.pl  -  klub@klubwina.pl